sobota, 30 lipca 2016

Rozdział 10

Perspektywa Mariki

*rok później*

W kieszeni zaczął wibrować mi telefon poczułam się jakoś niezręcznie
-Halo ? – odebrałam połączenie od Remka 
-Cześć Księżniczko co tam robisz ?-cicho ziewnął co dało znać że niedawno się obudził
- A nic…. Przewietrzam się…-mruknęłam obojętnie
- Powiadasz spacer ?
- Tak
-Spotkajmy się… Przyjedź do mnie…- powiedział czułym głosem
-Dobrze..- rozłączyłam się i już po kilku minutach była koło jego drzwi. Zawahałam się zadzwonić . Zadzwoniłam ….. Chciałam uciec…. Nie mogę…Nie potrafię..
Przed mymi oczami pojawiła się postura chłopaka.
- Wchodź – powiedział wesoło otwierając szerzej drzwi dając mi możliwość wejścia do pomieszczenia. Weszłam serca waliło jak oszalałe…Nie wiem co robić… Czemu się tak zachowuję widząc go… Słysząc…  Chyba zadaję sobie sprawę że się w nim powoli zakochuje… Nie, Nie !! Nie mogę się zakochać ! Przecież go nie kocham ! ! Czemu oszukuję sama siebie ?
- Tęskniłem – podszedł blisko mnie… Spojrzałam mu w oczy… Coś we mnie pękło..
-Yy….Ja też – uśmiechnęła się sztucznie
-I to bardzo – mruknął niedaleko mojego ucha
- No już.. Spokojnie – wysilałam się na normalny ton głosu…Nici….
Po kilku sekundach poczułam jak chłopak się do mnie mocno przytula..
Coś jest z nim nie tak. Jakoś źle wyglądał, wyglądał niezdrowo.
-Co jest ?- spytałam zaczynając się martwić
-Nie za dobrze się czuje… Ale nie  przejmuj się taką błahostką jak moja osoba – mruknął mi prosto do ucha
Perspektywa Remka 
Czuje się naprawdę zajebiście gdy jest blisko mnie… Rok temu naprawdę byliśmy szczęśliwy... Ale.. Kurwa Dąbrowski  musiał wszystko spieprzyć …Czemu gdy mamy poważne plany musi się wszystko spieprzyć ? No cóż los tak chciał…
Cicho westchnąłem wtulając głowę w jej szyję.
-Remek …
- Cicho –mruknąłem – Przytul mnie i nic nie mów – szepnąłem prosto w jej ucho przygryzające jego płatek. Poczułem jak jej delikatne ręce oplatają mój tors.

środa, 15 czerwca 2016

Rozdzial 9

Patrzyłem na dziewczyne jak na jakieś bóstwo. Usiadłem blisko Mariki odwróciła do mnie głowę i lekko się uśmiechnęła. Miałem coś powiedzieć
- Posuń się… - zwrócił się do mnie Jasiek.
-Przecież masz obok mnie miejsce…- odprałem

Chłopak tylko wywrócił oczami i usiadł obok mnie. Zadzwonił mi telefon. Sprawdziłem kto to . Mulciak. Wstałem z ławki i odebrałem połączenie

- Siemka ziom co tam ? – spytałem przyjaciela oddalając się od trójki.

- Elo nadal masz zamiar przelecieć i zostawić ? – spytał z cichym westchnieniem

- Sam nie wiem… Czuję że… Się w niej zakochałem… - powiedziałem z rozmarzonym głosem.

- Sorki że nie przyszedłem z tobą na tą imprezkę ale no jutro Mett Up i chce być wyspany…

-Spoko nic się nie stało .

- Dobra ja kończe nie będę ci przeszkadzać to do jutra pa! – powiedział i śie rozłączył.


- No dobra a teraz kto chce się napić ? – powiedział Janek wychodząc z domu trzymając alkohol w dłoni. Czemu nie ? Jutro nie idę na Meet Upa  po co ?


czwartek, 19 listopada 2015

Rozdział 8

- Nie....- powiedziałam spuszczając głowę
- Słonko...Daj się ponieść chwili  -powiedział biorąc moje ręce i kładąc je w miejsce jego serca
- Nie nazywaj mnie tak...- odparłam zabierając ręce
- Ale...
- Żadne ale.. Chce tylko przyjaźni...Każda dziewczyna może cię mieć...To czemu akurat  mnie wybrałeś ? - podniosłam głowę patrząc w jego zmieszaną minę. Chłopak westchnął i szybko dał mi całusa w policzek.
- Przepraszam...
- Nie no spoko - lekko się uśmiechnęłam
- Chodźmy...- od razu  pojawił się mu uśmiech na twarzy. Może jednak to zrobię ? Cały czas myślę żeby jego też pocałować w policzek....Trudno. Raz się żyję ! Szybkim ruchem dałam całusa chłopakowi w policzek....On tylko się zarumienił a ja cicho się zaśmiałam
- Więc tylko mi wytłumaczysz a nie zaciągniesz do łóżka ?- powiedziałam poważnie 
- Nie no co ty ! - zaśmiał się 

KILKA MIN PÓŹNIEJ 

Usiadłam na huśtawce. Czekając na Natalię. Chłopak wyszedł z domu z zeszytem od Matmy. Potem go podał i usiadł koło mnie. Poszukałam zadania. Zawsze nie mogłam się rozczytać po jego piśmie. 
Około godzinę musiał mi tłumaczyć w końcu się podał.
- Podaje się ! - powiedział podnoszą ręce do góry 
- Weź nie kumam !- powiedziałam. 
- O ! Remek ! - chłopak wstał i podszedł do Remka. 
- Weź jej wytłumacz....- powiedział skończony 
Rezi tylko się uśmiechnął i usiadł koło mnie. Poczułam mocny zapach jego perfum. Zakręciło mi się przez chwilę w głowę. Chłopak zaczął tłumaczyć tak z dokładnie. Od razu zrozumiałam.
- Hejka- powiedziała cicho Natalia.
Perspektywa Remczaka 
Od razu zrozumiała. Jaś patrzył dziwnie
- Hejka - powiedziała szatynka. Podniosłem głowę i zobaczyłem ją....
-Nata !! - dziewczyna od razu ją przytuliła. Spojrzałem na chłopaka a on tylko się uśmiechnął..
- Cześć Natalko ! -powiedział i przybił z nią piątkę 
- Nata to Remek. Remek  to Nata - przedstawiła Marika 

niedziela, 18 października 2015

Rozdział 7

Spojrzała na niego tak intesywnym wzrokiem jak by odrazu się w nim zakochała
Chłopak tylko się cicho zaśmiał i odrazu spojrzał na mnie
- Ekhem...Jest może Remek ? - powiedziałam
- Jasne..- zrobiła słodką minke i nadal gapiła się na chłopaka który nie zwracał na nią uwagi
-Zawłoasz go ? - znów spytałam
- REMEK ! TWOJA DZIEWCZYNA PRZYSZŁA ! - krzykneła
- Czego się tak drzesz ?! - zszedł z góry razem z wysokiim chłopakiem
- Ktoś do ciebie - obruciał do niego głowę
Remek wyglądał na zdenerowanego widząc z kim stoję
- Elo  mordo ! Bedziemy sąsiadami !- krzyknoł wesoło Jaś
- Fajnie..Co chcecie ?- podszedł do drzwi z lekki uśmiechem
- Ja wraz z ta o to kobietą  i z moja przyjaciółką robimy ognisko i tak pomyśleliśmy że może wpadniesz ? - czasami zastanawiam się z kąt ma tyle radości
- No jasne ! - powiedział wesoło
- Dom przed wami widzimy się za 10 min...
- Jestem Remek a ty ?- podał Jasiowi ręke
- Jasiek - uśmiechnoł się i uściskał rękę Remkowi
- Dom przednami ?- spytał Remek
- Tak wyrobisz się mordeczką w 10 min ?- spytał się go wesoło
- Jasne że tak a mogę zabrać ze sobą Michała ? - za chłopaka wychylił się wysoki chłopak metr 70 ? Miał włosy do szyi i grzywke która wchodziła mu w oczy.
- Oczywiście to za 10 min - powiedział robią kilka kroków do tyłu
-Mhm to do zobaczenia -powiedział zamykając drzwi przed moim nosem
Podeszła do Jaśka który lekko się usmiechał
- Chodzmy..- powiedziałam spuszczają głowę
- Jasne Księżniczko - cicho powiedział ,,Księżniczko'' myśli ze tego nie słyszę to się myli
Chłopak włożył ręce do kieszeni i ruszyliśmy w stronę jego domu
- Zrobiłaś z matmy ?- zagadał. Czuła jego wzrok na sobie
- Ta...Ale nie rozumiem go.. - powiedziałam patrząc przed siebie.
- Mogę ci wytłumaczyć..- spojrzałam na niego. Na twarzy chłopaka widniał uśmiech. On cały czas jest uśmiechniety i ma wszystko w dupie A ja ? Westchnełam przeciągle
- Naprawdę ? - spytałam
- Jasne ! Przecież dla przyjaciół wszystko! - powiedział wesoło. Po chwili mnie zatrzyamł i spojrzał mi w oczy. Jego twarz zaczynałą zbliżać sie do mojej. Czułą zdziwnienie. Po chwili poczułam na swoich usta jego ciepłe wargi.Odsunełam g od siebie a on spojrzał na mnie z mały zdziwieniem

sobota, 17 października 2015

Rozdział 6

Po tym rozłączyłam sie. Mam 2 minuty ! No chyba coś go boli ! Poszłam ogarnełam się i zajeło mi to odziwo minute miałam jesze 60 sekund ! Szybko zeszłam na dół i omal się nie wyrąbałam . Złożyłam na siebie buty i kurtkę. Zamknełam drzwi i szybko pobiegłam pod bramę Jasia który już czekał.
- Elo ! - krzyknoł
- Cześć weź nie krzycz bo Ariego wystraszysz ! - powiedziałam otwierają i zamykając bramę biodrem
- Oj tam ! Jest w domu ! - podeszłam do niego
- Masz numer do tego nowego ? -spojrzałam na Jasia
- Niestety nie .... Ale podobno mieszka za mną ! Pójdziesz ze mną sprawdzić ? -lekko się uśmiechnoł
Czemu nie ?
-Oczywiście ! - chce zobaczyć gdzie Remek mieszka... Nata bedzie dopiero za pół godziny. Nie chce zostać sama z tym..Podrywaczem ! Nie to że go nie lubie ale....Boję się kiedy zostajemy sami....On jest mega przystojny ! Ale nie zasługuje na mnie...Powinien być no z tą ...Sylwią Przybysz ! Albo no nie wiem...
W mega ciszy szliśmy do domu za domem Jasia.
- Masz piękne oczy - powiedział cicho \
- Weź przestań ty też masz bardzo ładne - powiedziałam
-Janku Pacanku - cicho się zaśmiałam
- Em.... Marika Lubi Byka ?- lekko się uśmiechnoł
-To ten ? - spojrzalam na duży kilku pientrowy biały dom
- Yyyy...Chyba Taakkk....- powiedział i podszedł do drzwi
-Pukasz - powiedziałam podchodząc do niego
Zapukał do drzwi.Otworzyła....Wiki..
- O cześć ! - spojrzała na chłopaka
----------------------------------------------------------------------------------------------------

Rozdział 5

-Wcale że nie - udawałem obrażonego
- Mhm Jasne ! - podniósł głos Mulciak
- Weź nie ponoś na mnie głosy okey ? - spojrzałem na niego
- Zgupiałeś ! Prawda ?- wymachiwał rękami jak nienormalny
- Wcale że nie !
- Złamiesz jakiejś dziewczynie serce ! - krzyknoł
Po chwili przybiegł do mnie mój piesek Kampi. Wziołem go na kolna i zaczołem głaskać
- Ej a kiedy nagrywamy razem GTA ? - spytał z ciekawością
- Ej Multigiuszu może jutro ? Nie chce dziś mi się montować ! - powiedziałem znudzony tą sytłacią. Cały czas myślałem o : ,, Złamiesz serce jakiejś dziewczynie '' On głupoty powiada !
Perspektywa Mariki
Ech ! Kto normalny zadaje tak długie zadanie z matmy ? Przeciez u mnie z matmą jest fatalnie ! Ale mimo że tego nie kumałam zrobiłam całe zadanie jakim cudem ?
Dreczyła mnie jedna myśl czemu Remek tak szybko się rozłączył ?
Moje myśli przerwał dzwoniący telefon Oczywiście że odebrałam
-Halo ? Marika ? - znajomy głos przyjaciela
- Nie ! Jaś Dąbrowski miło poznac - zaśmiałam się cicho
- O Ty też Jaś ? Miło poznać - wybuchnoł śmiechem
- Dobra mordo o co chodzi ? - uśmiechłam się sama do siebie
- No wiesz ! Wraz z Natą pomyśleliśmy o ogniku na rozpoczęcie roku ! Wpadniesz  ?  Zaprosimy jeszcze tego nowego chcemy go lepiej poznać ! - powiedział radośnie
- Jasne Jasiek sie robi to za 5 min u ciebie ? Tylko sie ogrnę - powiedziałam
- 5 min ? Tobie wystarcza 2 kilka kroków i już u mnie a Natka bedzie za pół godziny - zaśmiał się
- No dobra ! - powiedziałam
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Rozdział 4

Perspektywa Mariki
Weszłam do domu szybko kierując sie do pokoju. Po czym ciężko upadłam na łóżku i wyciągłam telefon. Zaczoł wibrować na ekranie pojawił się nieznany numer
- Co do ? - może jednak odbiore ? Ciekawa jestem kto to
-Tak ? -odpowiedziałam nie pewnie
- Halo No cześć księżniczko wiesz gdzie jest ta kawiarnia niedaleko szkoły ? - powiedział znany mi głos
- Remek ?- spytałam rozbawiona
- Nie Andrzej z Wrocławia miło mi - cicho się zaśmiał
- Miło mi Pana poznac ? Jasne że wiem gdzie ta kawarnia a co ? - westchnełam A jeśli on sie we mnie zakochał ? Nie ! Nie Nie ! Przecież na niego leci milon dziewczyn ! A na mnie ? Zaledwie co miałam jednego ! Nie mogę się zakochac w nim ani on we mnie !
Perspektywa Remka
Nie co ja odwalam ! ,, Idioto ! Masz sie tylko zabawić nie możesz się zakochać ! '' Krzyczał mi mój mózg
- Nic Nic....- zamarłem nie wiem co powiedzieć Kretynie zabaw się z nią tylko i koniec
Odrazu sie rozłączyłem do pokoju weszła Wiki
- Ej chyba sie puka ! A jak bym był nago ? - spojrzałem na nią
- Chyba to była by najgorsza rzecz jaką bym zobaczyła - zaśmiała się
Po chwili obaj wybuchliśmy śmiechem.
- Ej jak tam ci się układa z ta twoją dupą ?
- To nie jest moja dziewczyna znamy się od dziś ! - zdenerowała mnie cały czas mówi o tym ze z nią jestem !
- A i Michał jest w korytarzu - powiedziała po czym wyszła z pokoju i wszedł Michał
- Elo Mulciak ! - powitałem go radośnie
- No Elo Remigiuszu wiesz chyba mam juz mutacje ! - powiedział siadając koło mnie
- Zabawne - poklepałem go po ramieniu
- I co nadal szukasz laski do zabawy ? - spytał z poważnym tonem
- No jasne ! Nie moge przegrać z Jasonem ! -podniosłem głos
-Zgłupiałeś na dwudziestkę - powiedział
---------------------------------------------------------------------------------------------------