sobota, 17 października 2015

Rozdział 4

Perspektywa Mariki
Weszłam do domu szybko kierując sie do pokoju. Po czym ciężko upadłam na łóżku i wyciągłam telefon. Zaczoł wibrować na ekranie pojawił się nieznany numer
- Co do ? - może jednak odbiore ? Ciekawa jestem kto to
-Tak ? -odpowiedziałam nie pewnie
- Halo No cześć księżniczko wiesz gdzie jest ta kawiarnia niedaleko szkoły ? - powiedział znany mi głos
- Remek ?- spytałam rozbawiona
- Nie Andrzej z Wrocławia miło mi - cicho się zaśmiał
- Miło mi Pana poznac ? Jasne że wiem gdzie ta kawarnia a co ? - westchnełam A jeśli on sie we mnie zakochał ? Nie ! Nie Nie ! Przecież na niego leci milon dziewczyn ! A na mnie ? Zaledwie co miałam jednego ! Nie mogę się zakochac w nim ani on we mnie !
Perspektywa Remka
Nie co ja odwalam ! ,, Idioto ! Masz sie tylko zabawić nie możesz się zakochać ! '' Krzyczał mi mój mózg
- Nic Nic....- zamarłem nie wiem co powiedzieć Kretynie zabaw się z nią tylko i koniec
Odrazu sie rozłączyłem do pokoju weszła Wiki
- Ej chyba sie puka ! A jak bym był nago ? - spojrzałem na nią
- Chyba to była by najgorsza rzecz jaką bym zobaczyła - zaśmiała się
Po chwili obaj wybuchliśmy śmiechem.
- Ej jak tam ci się układa z ta twoją dupą ?
- To nie jest moja dziewczyna znamy się od dziś ! - zdenerowała mnie cały czas mówi o tym ze z nią jestem !
- A i Michał jest w korytarzu - powiedziała po czym wyszła z pokoju i wszedł Michał
- Elo Mulciak ! - powitałem go radośnie
- No Elo Remigiuszu wiesz chyba mam juz mutacje ! - powiedział siadając koło mnie
- Zabawne - poklepałem go po ramieniu
- I co nadal szukasz laski do zabawy ? - spytał z poważnym tonem
- No jasne ! Nie moge przegrać z Jasonem ! -podniosłem głos
-Zgłupiałeś na dwudziestkę - powiedział
---------------------------------------------------------------------------------------------------

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz